piątek, 16 stycznia 2026

Pod światłami Wrocławia

 Na rogu pachnie kawą, dymem,

Tramwaj się toczy swoim rymem.

Most Grunwaldzki w mgłę się wtula,

A Odra śpiewa jak stara kula.

Neony drżą nad rynkiem w deszczu,

Noc niesie echo w wąskich przejściach.

Latarnia mruga – ktoś się śmieje,

I noc jak życie – wciąż się dzieje.

Tu każdy krok ma własny bit,

Tu sen i hałas tworzą mit.

Wrocław nie śpi – tylko mruczy,

Jakby miał sny pod tysiącem kluczy.

Wśród świateł miasta sen się tli powoli,

A czas pod Ratuszem cicho stoi.


Oliwia Put II JB