sobota, 13 czerwca 2020

THE BEST OF [EPIDEMIA CZYTANIA]



Redakcja „Ad operam!” ma zaszczyt zaprezentować zwycięską pracę w konkursie EPIDEMIA CZYTANIA. Sara Fichna prześcignęła rywali pod jednym względem - przedstawiła pracę konkursową, w której nie tylko celująco spełniła kryteria konkursowe, ale też wszystkie, bardzo spójne elementy pracy (zdjęcie, projekt zakładki, czytanie), prezentowały równy, wysoki poziom.  Serdecznie gratulujemy Sarze!
Oto na czym polegała generalnie trudność w ustaleniu werdyktu przez jurorów: niekiedy rewelacyjnej zakładce brakowało podobnie rewelacyjnego czytania albo znakomitemu czytaniu nie towarzyszył równie znakomity blurb. Czasem jurorzy patrzyli na wyjątkowe zdjęcie z żalem, że autor nie doczytał wymagań (orientacja pionowa!). 
Chcemy, żebyście poznali to, co zachwyciło lub przynajmniej zyskało uznanie jurorów, dlatego zdecydowaliśmy się opublikować pokonkursowy zestaw THE BEST OF! Życzymy przyjemnego słuchania, czytania i oglądania! [opiekun redakcji - BJot]


Zwycięska praca Sary Fichny:


Zdjęcie książki
 
Zakładka do prezentowanej wyżej książki.


https://drive.google.com/open?id=1EMtul3Is8wzMh326ZNzo3kkxOgruSrES  "Złodziejka książek" M. Zusak w interpretacji S. Fichny. 



Och, jak oni  fotografują! [THE BEST OF]




Zdjęcie A. Kwaśniewicz

Zdjęcie L. Wódki

Zdjęcie D. Ściepury


Zdjęcie M. Kupczyk

 

 

 

Och, jak oni czytają!  [THE BEST OF]





https://drive.google.com/open?id=1HxGIiSFiLfEv34qx4DyX9tUEUMh0Q6Jl "Wichrowe Wzgórza" E. Brontë w interpretacji A. Dzedzej 

https://drive.google.com/open?id=1LoNoWItzkV5fpHsvol5Qk3xV6xv5OnpE  "Ania z Zielonego Wzgórza" L.M. Montgomery w interpretacji E. Buchcik 

https://drive.google.com/open?id=1Pa99s0wm8Df4mA20Ycxq_CMoj7zZyAEk "Czarna jak noc" R.Doman w interpretacji E. Karasiewicz

https://drive.google.com/open?id=12Kvo0FN1K-hskPqSlINu7umP1M8OFC4k "Wszystko albo nic" M. Lamparska w interpretacji A.Waduły









https://drive.google.com/open?id=13COkJ4Sq0RlrXqlv0Ti0RfPnBDAUjBNm "Duma i uprzedzenie" J.Austen w interpretacji M. Krasek 

https://drive.google.com/open?id=1DFxhEeozG-H2WsUN81NrEZiXQS-SLfd9 "Pypcie na języku" M.Rusinek w interpretacji S. Folpa

https://drive.google.com/open?id=1xeEfqt4YAj8fn2382FieiFMBEknd80eQ "Pierwszy śnieg" J. Nesbø w interpretacji K. Muszali

https://drive.google.com/open?id=1BzGF2BM9uUGg_5eInS9YnJppWrC8_C5Q "Wieża jaskółki" A. Sapkowski w interpretacji J. Zapart 

[images: Freepik.com]

 

 

Och, jak oni piszą! [THE BEST OF]




R. Doman „CZARNA JAK NOC”
Druga w serii, kontynuacja powieści „Cień Niedźwiedzia”. Bear pojechał do Europy, Jean i Rose są na wakacjach. Blanche natomiast sama spędza lato w Nowym Jorku, podejmuje sezonową pracę. Dziewczyna niespodziewanie zostaje wmieszana w sytuację, która sprowadzi na nią  śmiertelne zagrożenia. Jednak nigdy się nie poddaje… Na jej życiowej drodze pojawi się siedmiu braci- franciszkanów z Bronksu. Czy mimo opieki Najjaśniejszego Pana, uda jej się uciec przed złem, które ją prześladuje? Czy poradzi sobie z trudnym rozstaniem? Czy Bear i jego brat unikną kłopotów? Opowieść o miłości, odwadze i poświęceniu. Dlaczego dobrzy ludzie przechodzą przez przyziemne piekło? Historia mrożąca krew w żyłach. Przez cały czas czytelnik odczytuje napięcie i oczekuje kolejnych zwrotów akcji. Jaki będzie finał?

blurb E.Karasiewicz

         J. Melinek i T.J. Mitchell „CIAŁO NIE KŁAMIE”
Poznajcie jeden z najtrudniejszych zawodów, pełen zagadek, niespodziewanych wyzwań, stojący na pograniczu świata żywych i umarłych.
Szczery zapis wspomnień patolożki, pracującej w nowojorskim biurze naczelnego lekarza sądowego na stanowisku specjalisty medycyny sądowej. Dr Judy Melinek zabiera czytelników za policyjne taśmy, opowiada o sekcjach zwłok, dokonywaniu oględzin na miejscu zgonu. 

blurb M. Majer


                                               I.Calvino „WICEHRABIA PRZEPOŁOWIONY”
Zapierająca dech w piersiach powieść o dwoistości ludzkiej natury stale rozdartej między dobrem a złem. Wicehrabia przepołowiony to czysta finezja umiejscowiona w świecie absurdu, która podejmując wątki filozoficzne, nie tylko chwyta za serce, ale przede wszystkim zmusza do głębszej refleksji na temat "całkowitości" człowieka.

blurb A.Surmy



Och, jak oni projektują! [THE BEST OF]






Zakładka D. Ściepury do książki A. Gavaldy "Po prostu razem"

Zakładka L. Wódki do książki J.K. Rowling "Harry Potter i Insygnia Śmierci"

Zakładka M. Czeszyk do książki N. Preston "Uwięzione"

Zakładka A. Waduły do książki M. Lamparskiej "Wszystko albo nic"

Zakładka A. Starok do książki S.A.Denzil "Milczące dziecko"


https://drive.google.com/open?id=1226GgcnFqjOjckAGNQhJk1C_Vh4nAayT zakładka A. Kwaśniewicz do książki C.R.Zafón "Cień wiatru"



https://drive.google.com/open?id=1JUjhMRmGK3MPXANd8Xn7OmGpn9TKjUPP zakładka E. Buchcik do książki L.M.Montgomery "Ania z Zielonego Wzgórza"


środa, 10 czerwca 2020

Konkurs EPIDEMIA CZYTANIA rozstrzygnięty!



      Z radością informujemy, że wyłoniliśmy zwycięzcę konkursu EPIDEMIA CZYTANIA organizowanego przez szkolny magazyn kulturalny „Ad operam!”. Jego głównym celem było propagowanie czytelnictwa wśród młodzieży. Łącznie otrzymaliśmy 30 prac od uczniów z różnych klas ZSO nr 1. Jury konkursowe nie miało łatwego zadania!

Zwyciężczynią w kategorii EPIDEMIA CZYTANIA I PROJEKTOWANIA została Sara Fichna

Wyróżnienia otrzymały: Emilia Buchcik, Aleksandra Waduła, Dominika Ściepura.

Z kolei w kategorii EPIDEMIA CZYTANIA I PISANIA nie ma laureata.
Wyróżnienia otrzymują: Aleksandra Dzedzej i Emilia Karasiewicz.

Wielkie gratulacje dla laureatki i wszystkich wyróżnionych!

Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła – stwierdziła Wisława Szymborska. Dziękujemy, że tworzycie grono tych, którzy polubili tę zabawę.

    Najlepsze prace konkursowe uczestników będą wkrótce opublikowane w „Ad operam!”






poniedziałek, 18 maja 2020

Pozostawiam odbiorcy całkowitą wolność [ROZMOWA]

Martwa natura  A. Surmy
         
         Artysta – człowiek wrażliwy i uduchowiony często pragnie, by jego sztuka zapewniła mu pomnik trwalszy od spiżu. Nierzadko pragnie stworzyć coś nowego i w pewien sposób przekroczyć ustanowione granice sztuki. Ma w sobie coś, co każe mu tworzyć – to taki wewnętrzny głos, który mówi mu: „stwórz coś, daj światu coś od siebie”. Odpowiedź na ten głos może przybrać wiele różnych form. „Artysta może wyrażać wszystko” – stwierdził Oscar Wilde, XIX-wieczny irlandzki prozaik, autor m.in. „Portretu Doriana Graya” i… ulubiony pisarz Aleny Surmy, uczennicy klasy 1Jp.
Alenę śmiało można nazwać młodą, wszechstronną artystką, bowiem Alena stale rozwija swój talent w dwóch dziedzinach sztuki: w malarstwie i w literaturze. Prowadzi popularne konto na Instargamie , na którym umieszcza swoje prace. Co więcej, w Internecie można znaleźć również jej blog "Sztuka_Kreatywności"  z artykułami o malarstwie oraz wierszami.


Alena Surma

Z Aleną Surmą na temat jej twórczości rozmawia Joanna Brzenczka: 

Jak się to wszystko zaczęło? Skąd wzięła się w Tobie siła twórcza, ten pierwiastek, który sprawił, że zaczęłaś tworzyć?
Już jako dziecko czułam, że coś mnie do tego ciągnie. Oglądałam godzinami Pana Robótkę, a z czasem przerzucałam się na coraz to bardziej "zaawansowane" poradniki. Co do mojej "siły twórczej", ujawniła się ona dopiero pod koniec 6 klasy, kiedy po 2-letniej przerwie od malowania wróciłam do mojej pasji z nową energią i nowym spojrzeniem na otaczający mnie świat.

Twoje prace: rysunki, portrety, karykatury, martwe natury, pejzaże, abstrakcje… są bardzo różne. Czy wszystkie obrazy są oryginalne, czy może w ramach pracy nad techniką korzystasz z już gotowych, cudzych wzorów?
Staram się nie wzorować na czyichś dziełach, robię to tylko w sytuacjach kryzysowych, kiedy dopada mnie tak zwany "art block". Moje obrazy/rysunki wypływają głównie z tego, co niedawno udało mi się zobaczyć, przeżyć, bądź przeczytać. Inspiruję się czasem wierszami, czasem konkretnym zdaniem z ciekawej książki, albo po prostu… przechodząc przez ulicę, ktoś zwróci na siebie moją uwagę.

Wielu artystów  nie wierzy na tyle w siebie, aby swą twórczość pokazać światu. Trzyma ją w przysłowiowej szufladzie. Nic nikomu nie mówiąc, pieczołowicie udoskonala swoje dzieło po to, by kiedyś wyciągnąć je … idealne. Ty jednak miałaś odwagę umieścić swoje prace na Instagramie. Co Cię do tego pchnęło?
Moje prace na Instagramie zaczęłam zamieszczać głównie z myślą o stworzeniu dla siebie małego portfolio, gdzie będę śledzić swoje postępy. Nie miałam żadnych wielkich planów związanych z tym kontem... Ba! Nawet nie założyłam go pod własnym imieniem i nazwiskiem! Byłam wtedy dość cicha, nieśmiała, dlatego też osobom o takim usposobieniu polecam zrobienie tego pierwszego kroku wyłącznie dla siebie. Nie trzeba przecież zamieszczać wszystkiego, a kto wie, może akurat taki otwarty "album" okaże się być świetną zabawą?

Twój profil na Instagramie obserwuje 440 osób. To już zobowiązuje, wymaga pewnego nakładu pracy. Czy mogłabyś opowiedzieć, jak wyglądają kulisy prowadzenia takiej strony internetowej?
Kulisy prowadzenia mojego profilu to głównie godziny spędzone przy biurku…, wiele poprawek, nieraz wiele połamanych rysików… . Mimo to lubię to, co robię, i nie żałuję, że zaczęłam prowadzić profil o takiej tematyce.

 

Na swojej stronie piszesz: „Sztuka nie ma zasad. Nie ma reguł, którymi trzeba się kierować. Nie ma tutaj stróżów prawa, czyli tzw. krytyków, którzy wytykają ci "błędy", bo w sztuce nie ma błędów - a co za tym idzie? - sztuka nie ma krytyków.” Twierdzisz, że sztuka nie ma krytyków. W Wikipedii można jednak znaleźć hasło ‘polscy krytycy sztuki’, pod którym znajdziemy 89 poukładanych alfabetycznie nazwisk. Czy uważasz, że ich praca jest zbędna?
Pisząc to miałam raczej na myśli "błędy", które wytykają nam pseudokrytycy, "błędy", których dosłownie boją się wszyscy początkujący artyści.  Np. podobno używanie czarnej farby jest nieodpowiednie ze względu na to, że kolor ten nie występuje w naturze…; podobno KAŻDY człowiek ma między oczami odstęp jednego oka… . Czarna farba? Paul Gauguin też jej używał. Rozstawienie oczu? Ludzie są naprawdę różni. Oczywiście, niektóre z tych regułek mogą na początku pomóc…, jednak do czasu. Nie możemy wszystkich "zasad" brać tak całkiem na poważnie, bo analizując dzieła wielkich artystów, możemy się czasem naprawdę zdziwić.

Twój ostatni opublikowany rysunek przedstawia niebieskiego wieloryba, który na grzbiecie ma fabryczne kominy, a w brzuchu tony odpadów. Czy tematyka ochrony przyrody jest Ci bliska?
Rysunek ten powstał w ramach lekcji plastyki. Naszym zadaniem było wybrać jeden z problemów współczesnego świata i zobrazować go w postaci plakatu. Ochrona środowiska jest mi bliska. To, co robimy naszej planecie, jest wstrząsające. Codziennie Internet zalewają nowe zdjęcia martwych zwierząt ginących z powodu ludzkiej głupoty... Jeśli nie zaczniemy działać, wkrótce będzie już dla nich za późno. 

Rysunek A. Surmy

Szkic przedstawiający nagą kobietę wyrywającą sobie włosy to dla mnie jedna z najlepszych Twoich prac. Pokazuje desperację, gniew, bezsilność. Czarna kreska jest mocna, a kontury postaci wyraźnie podkreślone. Ta kobieta przypomina mi nieco Małgorzatę z powieści Bułhakowa. Czy przeszkadza Ci to, że Twoje prace mogą być interpretowane inaczej niż założyłaś?
Wręcz przeciwnie. Podoba mi się to, że nawet taki prosty rysunek może być odbierany na różne sposoby. Dzięki temu, że interpretacje moich prac są tak różnorodne, wiem, że to, co robię ma jakiś sens - zmusza do refleksji, zatrzymania się na moment i zastanowienia nad treścią rysunku.

Obrazek A. Surmy
Abstrakcja to bardzo ciekawa forma wyrazu artystycznego. Najbardziej też niezrozumiana i niedoceniana przez „niewtajemniczone” grono odbiorców… Ja na przykład, patrząc na Twoją pracę, widzę: cztery drogi, które pędzą ku sobie, by spotkać się na środku płótna. Trwa między nimi wojna, zaciekła walka o dominację. Na razie nie wiadomo, kto wygra.  Obraz jest dynamiczny. Czuje się bojowy szał kolorów, ogłuszający hałas odrzuconych od centrum kropelek farby, jak po wybuchu mocnej bomby… A co Ty sądzisz o tej abstrakcji? Co widzisz w nieregularnych kreskach i plamach, niebieskiej, białej, żółtej, czarnej, zielonej i czerwonej farby?   
Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej interpretacji tego obrazu. Choć można go odbierać na wiele innych sposobów; dla niektórych skrzyżowane drogi na pierwszym planie są alegorią krzyża, natomiast rozchlapana farba przedstawia cierpienie i mękę... . Dla innych zaś będzie to moment, w którym spotykają się przeciwności ludzkiego losu, albo osoby o odmiennych charakterach walczące o dominację. Malując go, nie chciałam jednak ograniczać się do "jednego scenariusza". Pozostawiam odbiorcy całkowitą wolność interpretacji.
  
Abstrakcja A. Surmy